Z krawędzi wyrobiska w Kleszczowie rozpościera się widok na coś, co trudno ogarnąć wzrokiem za jednym razem. Największa kopalnia odkrywkowa w Polsce to dziura w ziemi o wymiarach, które wyglądają nierealnie – osiem kilometrów długości, trzy szerokości i ponad trzysta metrów w dół. Punkt widokowy przy ulicy Szkolnej pozwala stanąć na skraju tego gigantycznego przedsięwzięcia i zobaczyć, jak wygląda wydobycie węgla na skalę przemysłową.
Miejsce działa na wyobraźnię bez względu na to, czy ktoś interesuje się górnictwem, czy po prostu lubi nietypowe widoki. To nie jest malowniczy krajobraz w tradycyjnym sensie – raczej surowa demonstracja tego, co człowiek potrafi zrobić z ziemią, gdy potrzebuje energii.
- gigantyczne wymiary wyrobiska
- niesamowite maszyny górnicze
- unikalna panorama przemysłowa
- historia eksploatacji węgla
- przyszłość: najgłębsze jezioro w Polsce
Kopalnia Bełchatów z lotu ptaka (ale z ziemi)
Taras widokowy w Kleszczowie to betonowa platforma zabezpieczona barierkami, z której rozpościera się panorama na odkrywkę węgla brunatnego. W dole widać kolejne poziomy wyrobiska ułożone jak gigantyczne tarasy. Gdzieniegdzie poruszają się koparki – te maszyny z daleka wyglądają jak zabawki, ale każda waży setki ton i jest wielkości kilkupiętrowego budynku.
System przenośników taśmowych ciągnie się przez teren niczym stalowe węże. To nimi węgiel wędruje z dna kopalni do elektrowni. W tle widać kominy Elektrowni Bełchatów – stoją cztery kilometry dalej i mają trzysta metrów wysokości. Całość tworzy krajobraz przemysłowy, który wygląda jak scenografia z filmu science fiction.
Z punktu w Kleszczowie dobrze widać zwałowisko wewnętrzne – to miejsce, gdzie odkładana jest nadkładowa skała. Niestety stąd nie widać najgłębszych partii kopalni, do tego trzeba jechać do punktu widokowego w Żłobnicy, oddalonego o kilka kilometrów na zachód.
Wyrobisko kopalni Bełchatów jest widoczne z kosmosu. Po zakończeniu eksploatacji, planowanym na lata po 2050 roku, odkrywka zostanie zalana wodą i powstanie najgłębsze jezioro w Polsce – do 170 metrów głębokości, czyli o 70 metrów głębsze niż obecny rekordzista, jezioro Hańcza.
Historia największej dziury w Polsce
Pokłady węgla brunatnego odkryto tutaj w 1961 roku podczas odwiertów geologicznych. Okazało się, że złoże ciągnie się na długości 25 kilometrów w linii Kamieńsk-Kleszczów-Szczerców. Budowę kopalni rozpoczęto w 1975 roku, a pierwsze tony węgla wydobyto 19 listopada 1980 roku.
Przez kolejne lata kopalnia rosła w siłę. W 1988 roku osiągnęła docelową zdolność wydobywczą – 38,5 miliona ton rocznie. To ogromna liczba, która tłumaczy, dlaczego dziura w ziemi ma takie rozmiary. Węgiel stąd trafia głównie do sąsiedniej elektrowni, która jest największą elektrownią na węgiel brunatny na świecie.
Kopalnia ma działać do 2032 roku zgodnie z planem zagospodarowania złoża. Potem rozpocznie się proces rekultywacji i zalewania wodą, który potrwa około 20 lat.
Co jeszcze widać z tarasu
Oprócz samego wyrobiska uwagę przykuwają maszyny. Koparki wielonaczyniowe to prawdziwe giganty – niektóre mają ponad sto metrów długości. Poruszają się powoli, ale nieustannie, przegryzając kolejne metry skały i węgla. Zwałowarki odkładają nadkład na zwałowiska – te urządzenia też robią wrażenie rozmiarami.
Cały system działa jak doskonale zgrany mechanizm. Przenośniki taśmowe transportują materiał, kolejki przemysłowe dowożą sprzęt, w tle dymiące kominy elektrowni przypominają, dokąd trafia wydobyty węgiel. To fascynujący widok dla każdego, kto lubi patrzeć, jak działają duże systemy techniczne.
Warto przyjść tutaj w różnych porach dnia. Rano, gdy słońce świeci od wschodu, wyrobisko jest dobrze oświetlone i widać wszystkie detale. Wieczorem, gdy zapada zmrok, kopalnia i elektrownia rozświetlają się tysiącami lamp – to zupełnie inny klimat.
Dla kogo to miejsce
Punkt widokowy w Kleszczowie to atrakcja dla szerokiej grupy odbiorców. Dzieci będą zachwycone ogromnymi maszynami – trudno znaleźć lepsze miejsce, żeby zobaczyć prawdziwe koparki w akcji. Miłośnicy techniki i przemysłu docenią możliwość obserwacji tak dużego kompleksu wydobywczego z bliska.
Miejsce sprawdzi się też jako przystanek podczas dłuższej trasy po województwie łódzkim. Nie wymaga kondycji ani specjalnego przygotowania – od parkingu do tarasu to zaledwie 150 metrów wygodną ścieżką. Można tu przyjechać z wózkiem dziecięcym czy z osobami starszymi.
Fotografowie znajdą tutaj interesujące kadry, zwłaszcza jeśli lubią industrialne klimaty. Warto mieć ze sobą obiektyw o szerszym kącie, żeby uchwycić skalę tego miejsca.
Powierzchnia odkrywki odpowiada mniej więcej pięciu tysiącom boisk piłkarskich. Żeby obejść ją dookoła pieszo, trzeba by przejść kilkadziesiąt kilometrów.
Praktyczne informacje o wizycie
Punkt widokowy znajduje się przy ulicy Szkolnej w Kleszczowie. Na końcu tej ulicy jest niewielki parking, z którego prowadzi 150-metrowa ścieżka do tarasu widokowego. Wstęp jest bezpłatny i dostępny przez całą dobę, choć warto pamiętać, że w dni powszednie czasem obowiązują ograniczenia ze względów bezpieczeństwa związanych z pracami w kopalni.
Najlepiej sprawdzić przed wyjazdem, czy taras jest otwarty – szczególnie jeśli planuje się wizytę w tygodniu. Weekendy są zazwyczaj bezpieczniejszym wyborem pod tym względem.
Na zwiedzenie samego punktu wystarczy 20-30 minut, choć warto zostać dłużej, żeby spokojnie poobserwować pracę maszyn i poczytać tablice informacyjne. Jeśli ktoś ma więcej czasu, warto połączyć wizytę z wyjazdem do punktu widokowego w Żłobnicy – stamtąd widok na kopalnię jest jeszcze bardziej spektakularny, bo taras znajduje się bliżej najgłębszych partii wyrobiska.
Jak dojechać i co jeszcze zobaczyć w okolicy
Do Kleszczowa najwygodniej dojechać samochodem. Miejscowość leży około 10 kilometrów na południe od Bełchatowa. Z autostrady A1 (węzeł Piotrków Trybunalski) to około 40 kilometrów drogi wojewódzkiej. Parking przy punkcie widokowym jest mały, ale zazwyczaj znajdzie się miejsce – to nie jest oblężona turystycznie lokalizacja.
W samym Kleszczowie warto zajrzeć do ekspozycji PGE Giganty Mocy, która opowiada historię kopalni i elektrowni. Gmina Kleszczów to też najbogarszy samorząd w Polsce ze względu na wpływy z podatków od przemysłu energetycznego, co widać w infrastrukturze – są tutaj nowoczesne obiekty sportowe, baseny, parki.
Drugi punkt widokowy w Żłobnicy znajduje się około 3,5 kilometra na zachód. Stamtąd panorama jest szersza i obejmuje głębsze partie kopalni. Można odwiedzić oba tarasy podczas jednego wyjazdu – zajmie to łącznie około godziny plus czas na dojazd między punktami.
W okolicy znajduje się też Osadnik Krasówka – zbiornik wodny powstały w 1996 roku, popularny wśród wędkarzy. To całkiem przyjemne miejsce na spacer, jeśli ktoś chce zobaczyć coś zupełnie odmiennego od przemysłowego krajobrazu kopalni.
Wstęp: bezpłatny
Godziny otwarcia: dostępny całą dobę, możliwe ograniczenia w dni powszednie
Parking: bezpłatny przy ulicy Szkolnej
Czas zwiedzania: 20-40 minut
Adres: ul. Szkolna, 97-410 Kleszczów
Dostępność: ścieżka utwardzona, dostępna dla wózków
